Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Temat: dokumenty

Dopóki prokuratorzy nie dokonają oględzin kolejnych pakietów nie będę miał wiedzy o tym, co się w nich znajduje – oświadczył w programie "W Punkt" prezes IPN dr Łukasz Kamiński, komentując kwestię dokumentów odnalezionych w domu gen. Czesława Kiszczaka. Zapewnił, że kolejne teczki zostaną wkrótce udostępnione. >
Instytut Pamięci Narodowej opublikował list dziennikarza Daniela Passenta skierowany do Czesława Kiszczaka w 1984 roku, w którym deklaruje on poparcie dla generała, a jednocześnie wytyka niedoskonałości służb. "Wyrazy poparcia dla ówczesnej linii, zagrożonej przez partyjny beton i przez zwolenników konfrontacji po stronie opozycji, wynikała z moich ówczesnych poglądów. Dzisiaj, po ponad 30 latach, inaczej rozłożyłbym akcenty" – komentował swój list Daniel Passent na blogu na portalu "Polityki".>
– Będziemy musieli spojrzeć prawdzie w oczy. Prawdzie nie o Lechu Wałęsie, lecz o trwającym kilka lat fragmencie jego biografii, fragmencie donosiciela SB. Lech się z tego dość szybko uwolnił, ale był i to nie ulegnie zmiany – napisał na swoim profilu na Facebooku Marian Waldemar Kuczyński, doradca Lecha Wałęsy podczas strajku w 1980 roku. >
Były prezydent Lech Wałęsa napisał na swoim mikroblogu, że na bazie dokumentów wreszcie rozwiązał sprawę udostępnionych wczoraj przez IPN teczek TW "Bolka". Wałęsa podkreślił, że nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, ale zaznaczył, że "dał się podejść na chwyt ze zgubą pieniędzy i kontrolą wydatków". >
Gdyby po roku 1989 Wałęsa rozwalił komunę (do czego miał idealne warunki), zamiast pić z nimi wódkę, wówczas moglibyśmy machnąć ręką na całość jego współpracy z bezpieką (...) Niestety, Wałęsa po roku 1989 chronił czerwonych i pomagał im umocnić ich pozycję (...) Dlatego, zamiast być bohaterem, Wałęsa zostaje zapisany w historii jako kapuś, który donosił na kolegów za pieniądze – napisał na swoim Facebooku Wojciech Cejrowski.>
– Nie każdy z tych robotników zrobił, to co Wałęsa. Wyrządził wiele krzywd znanym z imienia i nazwiska osobom. Problem tego człowiek polega na tym, że mając zasługi dla Polski żył w nieprawdzie przez wiele lat. Nie stanął w prawdzie, nie rozliczył się z tamtym okresem, nie przeprosił, brnie w te kłamstwa cały czas – powiedział w TV Republika wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. >
– Nie można iść w zaparte, jak mały kryminalista, który kradnie portfel, a potem przyłapany mówi, że to nie on. Powaga urzędu, powaga Polski wymaga spojrzenia. Jeżeli sam Wałęsa ma problem ze zrozumieniem tego, że to jego obowiązek, to prosiłbym ludzi z jego otoczenia, którzy próbowali ukryć tę sprawę, żeby się oczyściły, że błąd zrobiły – skomentował ujawnione przez IPN dokumenty dot. TW "Bolka” marszałek senior Kornel Morawiecki z Kukiz'15.>
– Ja niżej podpisany Wałęsa Lech (...) zobowiązuję się zachować w ścisłej tajemnicy treść przeprowadzonych ze mną rozmów z pracownikiem służby bezpieczeństwa. Jednocześnie zobowiązuję się współpracować ze służbą bezpieczeństwa – brzmi fragment jednego z udostępnionych dokumentów, w którym były prezydent Lech Wałęsa zobowiązał się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Prezentujemy zdjęcia dokumentów z Instytutu Pamięci Narodowej.>
Przebywający na Florydzie były prezydent po raz kolejny odniósł się do dokumentów TW "Bolka". Tym razem o wszystko oskarżył małżeństwo Kiszczaków, zapewniając, że nigdy nie podpisał zobowiązania do współpracy z SB. "No to zmierzymy się, a prawda nas wyzwoli" – napisał. >
Były premier Jan Olszewski podkreśla, że według informacji przekazanych przez Instytut Pamięci Narodowej, w domu wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku znaleziono sześć pakietów dokumentów, a opinia publiczna skupia się jedynie na teczkach, które mają dotyczyć Lecha Wałęsy.>
Lech Wałęsa, który zarzuty o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa komentuje głównie na swoim mikroblogu, napisał dziś, że "podpisał podobne papiery" na prośbę funkcjonariusza peerelowskiego wywiadu, który miał zgubić pieniądze na samochód.>
– Moim zdaniem już wybiło szambo i ja bym nie zmniejszał potwornie demaskującej roli Lecha Wałęsy w tym, co obecnie mamy rozumiejąc pod tym 25 lat III RP. To jest walka o Wałęsę, ale to jest walka o obraz jednej lub drugiej Polski. Ci, którzy bronią Wałęsy, to bronią tej Polski, którą stworzyły układy, na które poszedł Wałęsa – powiedział publicysta „W Sieci” Jerzy Jachowicz.>
"Instytut Pamięci Narodowej przypomina o obowiązkach wynikających z ustawy o IPN (art. 27 i art. 28). Zgodnie z tymi przepisami każdy, kto posiada dokumenty wytworzone przez organy bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990, jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić o tym fakcie Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej" – podał IPN na swojej stronie. >
Lech Wałęsa nigdy nie ukrywał, że w latach 70. miał pewne problemy i kontakty (ze Służbą Bezpieczeństwa) – powiedział w Brukseli Donald Tusk. Jego zdaniem "Solidarność" jest ciągle "znakiem markowym Polski".>
O tym, że funkcjonariusze bezpieki przechowują dokumenty, które zostały "sprywatyzowane" na przełomie lat 80. i 90., było dla wielu osób oczywiste od dawna – mówił w "Zadaniu Specjalnym" Cezary Gmyz. Dziennikarz śledczy "Do Rzeczy" i TV Republika poinformował, że dotarł do 5 godzin niepublikowanych dotąd taśm z willi Zawrat i ośrodka w Magdalence, gdzie toczyły się rozmowy z komunistami. – Premiera filmu w przyszłym tygodniu – zapowiedział. >
Już prawie od 20 lat krążę po domach różnych generałów i byłbym zdziwiony, gdyby w mieszkaniu Czesława Kiszczaka nie było żadnych ważnych dokumentów – oświadczył w programie "W Punkt" dr Lech Kowalski, historyk wojskowości.>
W Ministerstwie Obrony Narodowej codziennie powstają tysiące dokumentów , które są niszczone – mówił w RMF FM Tomasz Siemoniak. Były szef MON komentował sprawę zniszczenia ponad 400 kart informacji i meldunków, jakie zostały dostarczone 10 kwietnia 2010 roku do sztabu generalnego Wojska Polskiego.>
– Wydaje mi się, że mamy do czynienia z poważną afera. W moim przekonaniu ta sprawa musi być wyjaśniona. Jeśli zostały one zniszczone, to odpowiedzialność nie może być rozmyta, tylko muszą polecieć głowy – powiedział wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.>
W związku z listem, jaki napisał emerytowany Dyżurny Służby Operacyjnej Sił Zbrojnych RP, ppłk rez. Sławomir Komisarczyk, w którym opisał, co zawierał zniszczony 400-stronicowy dokument dotyczący tragedii z 10 kwietnia 2010 roku rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz wydał specjalne oświadczenie. >
– Dla mnie te tzw. autorytety straciły swoją wiarygodność już wcześniej. Przykład samego Millera, który podpisał memorandum i oddał Rosjanom czarne skrzynki. Dzisiaj mamy siedem czarnych skrzynek z wersjami różniącymi się o 2 minuty. Wiemy, że bardzo dużo materiałów zostało ukrytych przed opinią publiczną – powiedział w programie "Polityczna kawa” rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz.>
Najnowsze